Felietony, komentarze, opinie: gorzko o pandemii

110

Felieton znanego myszkowskiego przedsiębiorcy, Tomasza Brymory, o negatywnych skutkach pandemii koronawirusa dla biznesu. Po ludzku. Gorzko.

Już ponad rok gospodarka w całym kraju i na całym świecie boryka się z pandemią spowodowaną wirusem Sars-Cov 2. Skąd się to cholerstwo wzięło? To pytanie zadają wszyscy, niezależnie od wyznania czy koloru skóry, którzy nie mogą się pogodzić z konsekwencjami zamykania gospodarki w Europie, w Ameryce i na całym świecie.


Ludziom mówi się o szczepionkach, a później krytykuje się szczepionki. Z każdej strony słychać dobiegające różne, często rozbieżne informacje. Zamykane są hotele, restauracje, boiska, gdzie ludzie mogą zachować dystans i bezpieczeństwo, a otwieramy markety budowlane czy dyskonty spożywcze, gdzie ludzie ocierają się o siebie, dotykając towarów na półkach, przenosząc rękoma rzekomego wirusa.


Co jest prawdą? Gdzie jest prawda?! Kto nam powie za jakiś czas, kto zawinił; kto za te wszystkie tragedie rodzinne, osobiste odpowie. Słyszymy o ofiarach koronavirusa jako choroby. Firmy upadają, właściciele firm dwoją się i troją, aby dostosować firmy do obecnych realiów covidowych, coraz częściej targając się na własne życie.


Środki pomocowe, które oferuje nasz rząd, wystarczą na chwilę. Dobrze że są, ale co będzie dalej? Obecnie wszystkie ceny surowców wystrzeliły do góry. To nie wymysł rządzących w naszym kraju. To trend ogólnoświatowy. Brakuje tworzyw sztucznych, chemii, celulozy, itd. Zacierają się ogniwa w łańcuchach dostaw. Mój export został zachwiany, ponieważ inne kraje radzą sobie gorzej od nas. Zamykają im wszystko, łącznie z granicami miast. Do handlu obuwiem z naszą firmą powróciło około 57 procent zagranicznych i 62 procent krajowych odbiorców.
Taka refleksja nasuwa się teraz, kiedy walka z niewidzialnym wrogiem trwa już zbyt długo. Kiedy to się skończy, kiedy wrócimy do szkoły, kiedy normalnie zaczniemy się spotykać? Dzieciom brakuje szkoły, a dorosłym poczucia bezpieczeństwa, które zostało totalnie zachwiane.


Czy szczepionka nam pomoże? Chciałbym móc powiedzieć dzieciom z czystym sercem, z pełnym przekonaniem, że tak, ale… po prostu nie wiem, co będzie.

Tomasz Brymora