Komentarze i opinie – O drodze powiatowej między Porajem a Choroniem

836

W cyklu ” Komentarze i opinie ” felieton Radnej Powiatu Myszkowskiego, Pani Zdzisławy Polak – o drodze powiatowej między Porajem a Choroniem.

Na Sesji Rady Powiatu w Myszkowie, która odbyła się w dniu 28.01.2021r. Pan Starosta Piotr Kołodziejczyk poinformował nas – radnych powiatowych o nałożonym przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Myszkowie na Powiat , obowiązku wykonania drogi powiatowej S10-12 na odcinku Poraj Choroń niejako i prawie od nowa.


Okazało się bowiem, w wyniku przeprowadzonych badań i kontroli , że aby droga ta mogła służyć kierowcom, spełniając wszelkie standardy bezpieczeństwa i użytkowości, należy wykonać między innymi następujące prace : korytowanie, wzmocnienie podłoża, położenie asfaltu.


Dlaczego jednak o tym dziś piszę ? Otóż, historia budowy a potem oceny jakości wykonania tej drogi jest długa i skomplikowana.


Droga powiatowa S10-12 Poraj -Choroń wykonana została, w okresie od maja do września 2010 r., kiedy to Starostą Myszkowskim był Łukasz Stachera ( późniejszy Wójt Gminy Poraj, w kadencji 2010 -2018 ). Prace te prowadzono w okresie akurat tuż przed wyborami do samorządów terytorialnych.


Niestety bardzo szybko po wykonaniu prac drogowych, nawierzchnia jezdni pokryła się siatką pęknięć. W roku 2012 inwestor w ramach gwarancji zażądał od wykonawcy usunięcia wad i naprawy nawierzchni tej drogi. Wykonawca co prawda dokonał , moim zdaniem dosyć prowizorycznej naprawy, łatając jedynie o ile wiem, widoczne pęknięcia w nawierzchni jezdni. Na tym prace naprawcze według mojej wiedzy zakończono.


Niestety droga ulegała dalszej degradacji, czego nie mogli znieść mieszkańcy Choronia a szczególnie Pan Emil Prysak – były, działacz Solidarności, aktywnie działający na rzecz społeczności lokalnej. On to właśnie podjął się swego rodzaju “ walki z systemem “ i wnioskował o wykonanie niezależnej ekspertyzy wykonania drogi, a dalej o dokonanie stosownych napraw, a także o pociągnięcie osób ewentualnie winnych zaistniałej sytuacji do odpowiedzialności.


Napisał w tej sprawie wiele pism i skarg do różnych instytucji, w tym nawet do Ministerstwa Rozwoju i Inwestycji. Składał również zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Robił to, co chcę podkreślić, wyłącznie społecznie, poświęcając swój czas i nienajlepsze już zdrowie.


W roku 2019 wykonana została wreszcie niezależna ekspertyza, która niestety wykazała błędy i nieprawidłowości zarówno w projektowaniu , wykonawstwie jak i w nadzorowaniu tej inwestycji. Wpłynęło też do PINB w Myszkowie pismo z Ministerstwa Rozwoju i Inwestycji, które spowodowało dalsze działania Powiatowego Inspektoratu w tej sprawie. Obecnie sytuacja wygląda tak, że trzeba znowu, na koszt podatnika – bo przecież rząd i państwo operuje naszymi – obywateli środkami – dokonać części prac drogowych, niezbędnych napraw i modernizacji.

Przy okazji tej sprawy nasunęło mi się kilka refleksji. Czy walka Pana Emila Prysaka o prawdę musiała trwać tak długo ? Kto teraz pokryje koszty naprawy – wykonawca , projektant, czy może znowu podatnicy ? W mojej opinii niestety, są to pytania czysto retoryczne.


Pozytywne w tej sprawie jest tylko to, że droga będzie wreszcie przywrócona do stanu pełnej funkcjonalności, i że wciąż znajdujemy w naszych lokalnych społecznościach osoby takie jak Pan Emil, które nie oglądając się na nikogo, praktycznie same, walczą o dobro wspólne.

Zdzisława Polak

Radna Powiatu Myszkowskiego