Kronika kryminalna Częstochowy i powiatu częstochowskiego

980

Wydarzenia kryminalne, drogowe i bezpieczeństwo w Częstochowie i powiecie częstochowskim

Elektryczny złodziej

Policjanci z Komisariatu I Policji w Częstochowie otrzymali informację o zniszczeniu witryny sklepowej i usiłowaniu włamania do dwóch sklepów w centrum miasta. Przeprowadzona analiza zgromadzonego materiału oraz czynności operacyjno-rozpoznawcze pozwoliły zatrzymać sprawcę jeszcze tego samego dnia. 45-latek znany był policjantom ze swojej przeszłości kryminalnej. Decyzją prokuratora został objęty policyjnym dozorem. Tydzień później 45-latek został ujęty przez ochronę jednego ze sklepów zaraz po tym, jak ukradł elektronarzędzia za ponad tysiąc złotych.

Biorąc pod uwagę rażące naruszenie zasad porządku prawnego oraz zlekceważenie nałożonego wcześniej środka zapobiegawczego w postaci policyjnego dozoru, sąd zdecydował, że recydywista kolejne 3 miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.

Niebezpieczny piroman

Do zdarzenia doszło 12 marca 2021 roku. Policjanci z komisariatu IV otrzymali zgłoszenie o pożarze kamienicy w centrum Częstochowy. Nie bacząc na zagrożenie, ruszyli z pomocą, wchodząc do zadymionego pomieszczenia, aby ewakuować mieszkańców.

Gdy weszli do budynku, znaleźli źródło pożaru – paliły się ustawione w przejściu meble. Z uwagi na bardzo duże zadymienie, policjanci podjęli natychmiastową ewakuację mieszkańców. Na szczęście nikt z uczestników zdarzenia nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Wykonane na miejscu czynności oraz dalsze czynności procesowe wskazywały, że do pożaru ktoś się przyczynił.

W ubiegły czwartek zarzut spowodowania zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób usłyszał 43-latek z Częstochowy. Śledczy ustalili, że mężczyzna celowo podpalił wersalkę, która znajdowała się w korytarzu na parterze. Nie potrafił wyjaśnić dlaczego to zrobił.

Jak się okazało, kilka lat temu na terenie Częstochowy seryjnie podpalał on pojemniki na śmieci. Decyzją prokuratora został objęty policyjnym dozorem. Grozi mu za to kara do 15 lat więzienia.

Poszukiwany i ujęty

Policjanci z Referatu Poszukiwań i Identyfikacji Osób zatrzymali w czwartek 22-letniego mieszkańca Częstochowy, który poszukiwany był przez częstochowski sąd. Mając 17 lat dokonał wspólnie z 3 kolegami kilku rozbojów. Po uprawomocnieniu się wyroku młody przestępca przez 2 lata ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Policjanci zatrzymali go w jednym z mieszkań na terenie Częstochowy.

Do zdarzenia doszło w listopadzie 2016 roku. Po godzinie 1.00 czterech młodych mężczyzn wyszło z jednego z lokali na Wałach Dwernickiego. Idąc alejami w kierunku ulicy Kopernika w ścisłym centrum dotkliwie pobili, a następnie okradli przypadkowo napotkanego mężczyznę. Z poważnymi obrażeniami twarzoczaszki trafił do szpitala. Do kolejnego rozboju doszło ulicę dalej. Trzeci miał miejsce w dzielnicy Trzech Wieszczów. Przestępcy zadawali ofiarom uderzenia rękoma po całym ciele, kopali i okradali. Ich łupem padły wtedy pieniądze, dokumenty i telefony komórkowe.

Wnikliwa praca operacyjno-rozpoznawcza kryminalnych z Komisariatu I Policji w Częstochowie pozwoliła postawić zarzuty 4 sprawcom. 3 z nich od razu po zdarzeniu trafiło do aresztu.

Jeden z nich w chwili popełnienia przestępstwa był nieletni. Po uprawomocnieniu się wyroku przez 2 lata ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości.

W ubiegłym tygodniu Policjanci z referatu poszukiwań zatrzymali go w jednym z mieszkań na terenie Częstochowy. Na widok nieumundurowanego patrolu schował się w łazience. Zgodnie z wyrokiem sądu, prawie 4 lata spędzi teraz w więzieniu.

Częstochowski trotyl

Policjanci z Kłomnic zatrzymali 41-letniego mieszkańca Częstochowy, który w garażu posiadał narkotyki. W toku przeszukania wynajmowanego garażu kryminalni znaleźli jeszcze 0,5 kg trotylu. Jak się okazało, należał on do 36-latka z Częstochowy. Mężczyzna usłyszał już zarzut. Decyzją sądu najbliższe 2 miesiące spędzi teraz w areszcie. Grozi mu do 8 lat więzienia.


Kryminalni z Kłomnic posiadali informację, że w jednym z garaży w centrum Częstochowy przechowywane są narkotyki. Policjanci udali się we wskazane miejsce, gdzie potwierdzili swoje przypuszczenia. Na miejscu zabezpieczyli ponad 15 działek amfetaminy i kilka działek marihuany. Zarzut posiadania usłyszał 41-latek z Częstochowy. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

W toku przeszukania pomieszczenia policjanci znaleźli również 0,5 kilograma pobudzacza wybuchowego trotylowego. Jednak obecny na miejscu 41-latek stanowczo zaprzeczył, że znaleziony materiał wybuchowy należy do niego. Kryminalni szybko ustalili właściciela. Jak się okazało, był nim 36-latek z Częstochowy, który za posiadanie materiału wybuchowego bez wymaganego zezwolenia może spędzić w więzieniu nawet 8 lat.

Wszczęte pod nadzorem prokuratora śledztwo ma wyjaśnić jak 36-latek wszedł w posiadanie materiału wybuchowego i w jakim celu go przechowywał. W sobotę usłyszał zarzuty. Decyzją sądu trafił do aresztu.


Ukradli dwa razy…nawet dach

Do zdarzenia doszło 20 marca. Dwóch mieszkańców Rudy Śląskiej wspięło się na budynek jednej z firm w Nieznanicach i po kawałku odcinało blaszany dach. Hałas, jaki powstał podczas cięcia i zrzucania blachy na ziemię zaniepokoił przechodnia. Po krótkiej chwili na miejscu pojawili się Policjanci z Kłomnic. Na ich widok złodzieje położyli się na dachu i upierali, że z niego nie zejdą. Mundurowi wezwali na miejsce straż pożarną. Dopiero gdy wóz strażacki dojeżdżał na miejsce, do sprawców dotarło, że i tak trafią w ręce funkcjonariuszy, dlatego sami zeszli oddając się w ich ręce.

Jak się później okazało, sprawcami kradzieży byli bracia z Rudy Śląskiej, którzy tydzień wcześniej dwukrotnie okradli ten sam budynek z ram okiennych i metalowych elementów.

Decyzją prokuratora trzy razy w tygodniu muszą się teraz meldować w jednostce Policji, dodatkowo każdy musi wpłacić po 10 tysięcy złotoch tytułem poręczenia majątkowego.

Za kradzieże, których dopuścili się w warunkach recydywy grozi im teraz do 7,5 roku pozbawienia wolności.

Postawa świadka, który wzorowo zareagował na przestępstwo kradzieży to wyraz obywatelskiego zaangażowania i odpowiedzialności w zakresie bezpieczeństwa publicznego. Bez wsparcia obywateli nawet najlepiej działająca Policja nie będzie odpowiednio skuteczna.

Jeśli jesteś świadkiem przestępstwa lub zauważyłeś coś niepokojącego zareaguj! Zadzwoń pod numer 997 lub 112.

Zamiast pomidorów – konopie

Kryminalni z Częstochowy zatrzymali w sobotę, 20 marca, 29-latka, który utrzymywał, że nie hoduje zabronionych roślin, a jedynie uprawia… pomidorki koktajlowe. W wyniku przeszukania policjanci znaleźli dwa namioty do uprawy roślin. W jednym rosło 14 krzaków konopi, a w drugim, pomiędzy warzywami, kolejne 4.


W sobotę policjanci z referatu poszukiwań pojechali do jednego z domów w Częstochowie, gdzie według posiadanych informacji, mężczyzna miał posiadać narkotyki i uprawiać konopie.

Gdy weszli do jego domu, zastali 29-latka, który przyznał, że w rozstawionych w pokoju namiotach uprawia… pomidorki koktajlowe. Nieumundurowani policjanci nie dali się jednak zwieść i w wyniku przeszukania zabezpieczyli 18 krzewów konopi, które rosły tam pomiędzy innymi warzywami. Oprócz tego znaleźli także kilka działek amfetaminy i marihuany.

Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Za posiadanie narkotyków, uprawianie konopi i posiadanie sprzętu do ich uprawy, grozi mu kara do 3 lat więzienia.

Diler

Kryminalni z Częstochowy uzyskali informację o mężczyźnie, który w samochodzie miał handlować narkotykami. W sobotę zauważyli bmw zaparkowane przed centrum handlowym w Częstochowie. W środku siedział znany im 36-latek z Częstochowy i dwóch innych młodych mężczyzn. W wyniku przeszukania policjanci znaleźli łącznie 430 działek amfetaminy i marihuanę.

Zebrane w sprawie materiały pozwoliły postawić zarzut posiadania i udzielania narkotyków 36-latkowi, za co grozi mu teraz do 10 lat więzienia, a 29-latek, który kupił od niego niewielką ich ilość odpowie przed sądem za posiadanie środków odurzających.

Decyzją sądu 36-letni diler trafił do aresztu na 2 miesiące, a 29-latek został objęty policyjnym dozorem.

Złodziej i paser

Kryminalni z Częstochowy w ciągu zaledwie kilku dni ustalili sprawcę kradzieży sprzętu wiertniczego. Dotarli również do pasera, który zdążył już go kupić. Mężczyźni usłyszeli zarzuty, a w poniedziałek mienie wróciło do właściciela. Na ręce podinspektora Dariusza Atłasika – Komendanta Miejskiego Policji w Częstochowie wpłynęły podziękowania za „sprawną i błyskawiczną pracę” częstochowskich stróżów prawa.

Skradziony sprzęt wiertniczy. Fot. KPP Częstochowa

O kradzieży z włamaniem poinformował właściciel firmy, z której zostały skradzione narzędzia. Nieznany sprawca włamał się do magazynu i ukradł 6 sztuk wierteł głębinowych. Podczas czynności na miejscu zdarzenia pies służbowy podjął trop za sprawcą i doprowadził Policjantów do miejsca, gdzie kilkaset metrów dalej złodziej zostawił 1 wiertło.

Błyskawiczna reakcja i wnikliwa analiza zgromadzonych materiałów kryminalnych z częstochowskiej komendy przy współpracy z policjantami z komisariatu II pozwoliła postawić zarzut kradzieży z włamaniem 42-latkowi z Częstochowy, który już wcześniej wielokrotnie był karany za podobne przestępstwa. W więzieniu może teraz spędzić nawet 15 lat.

W toku dalszych czynności okazało się, że wiertła trafiły do sprzedaży, a nabył je 59-letni mieszkaniec naszego miasta. Mężczyzna usłyszał już zarzut paserstwa. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności


40 000 PLN za marihuanę

Policjanci, którzy na co dzień zajmują się zwalczaniem przestępczości narkotykowej i pseudokibiców ustalili, że 26-letni mieszkaniec Częstochowy posiada przy sobie znaczną ilość narkotyków.

W ubiegłą sobotę zatrzymali go do kontroli drogowej. W swoim BMW przewoził znaczną ilość marihuany, wystarczającą do sporządzenia nawet 600 porcji dilerskich oraz broń pneumatyczną, która została zabezpieczona do dalszych badań.

Decyzją sądu, 26-latek został objęty policyjnym dozorem, ponadto ma zakaz opuszczania kraju i musi wpłacić 40 tysięcy złotych poręczenia majątkowego.

Za posiadanie znacznej ilości środków odurzających grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat.

Ojciec chciał zabić syna

Kryminalni z Częstochowy prowadzą śledztwo pod nadzorem prokuratora w sprawie usiłowania zabójstwa. Do zdarzenia doszło 25 lutego w jednym z domów na terenie powiatu częstochowskiego. Ze wstępnych ustaleń stróżów prawa wynika, że podczas wspólnego spożywania posiłku doszło do sprzeczki pomiędzy ojcem i jego 19-letnim synem. 53-latek stracił panowanie nad sobą i rzucił nożem w syna. Ostrze wbiło mu się w brzuch i stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla jego życia. Konieczna była natychmiastowa pomoc specjalisty.

Mężczyzna usłyszał już zarzut usiłowania zabójstwa. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i tymczasowo aresztował 53-latka na 3 miesiące. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Zatrzymany w wolnym czasie

Policjant na co dzień pełniący służbę w Komisariacie Policji w Kłomnicach w dniu wolnym przebywał na terenie częstochowskiego sądu. Gdy oczekiwał na rozprawę, na korytarzu zauważył poszukiwanego mężczyznę. Policjant poprosił o pomoc funkcjonariusza Policji Sądowej i z jego pomocą zatrzymał 36-letniego mieszkańca Kłomnic, który od kilku dni był osoba poszukiwaną.

Po wykonaniu czynności na miejsce przyjechał patrol z Kłomnic, który doprowadził poszukiwanego mężczyznę do aresztu, gdzie spędzi najbliższe 30 dni.


Schował się pod podłogą

Kryminalni z Częstochowy, którzy na co dzień ścigają przestępców ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości, zatrzymali kolejnego poszukiwanego listem gończym. 44-latek ukrył się pod podłogą w jednym z domów w Częstochowie. Przez 2 lata unikał kary więzienia za przestępstwa narkotykowe. Pomagali mu w tym najbliżsi.

W ubiegłą środę, gdy policjanci weszli do domu, usłyszeli od jednego z domowników, że poszukiwanego u nich nie ma. Nie dali jednak wiary i skrupulatnie sprawdzili każde pomieszczenie. Ich policyjny nos nie zawiódł. Znaleźli mężczyznę w schowku pod podłogą.

44-letni mieszkaniec Częstochowy trafił już do więzienia, gdzie spędzi 5 lat.

Domowa tragedia

Do tragedii doszło 9 lutego w jednym z częstochowskich mieszkań. Przez kilka dni pobita 42-latka walczyła o życie w szpitalu. Przez cały czas utrzymywała, że do pobicia doszło na ulicy i wskazywała policjantom na nieznanego jej mężczyznę. Jej konkubent również podtrzymywał tą wersję wydarzeń.

Dopiero czynności podjęte przez kryminalnych z Częstochowy pozwoliły na poznanie całej prawdy. Okazało się, że po wspólnym biesiadowaniu zdenerwowany 46-latek kilkukrotnie uderzył swoją partnerkę. Kobieta po pewnym czasie zaczęła uskarżać się na silny ból i złe samopoczucie. Para chciała dojechać autobusem do szpitala, ale kobieta z minuty na minutę traciła siłę. 42-latka została zabrana z przystanku przez zespół pogotowia ratunkowego i od razu trafiła pod opiekę specjalistów. Niestety jej życia nie udało się uratować. Po kilku dniach zmarła. Policjanci zatrzymali jej konkubenta, który ostatecznie przyznał się, że zadał jej śmiertelne ciosy w brzuch.

Decyzją sądu na 3 miesiące trafił do aresztu. Grozić mu może nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Jechał w bagażniku

Policjanci z częstochowskiej drogówki nie kryli zdziwienia, gdy przejeżdżając obok volkswagena zobaczyli w bagażniku pasażera. Jak się okazało, zabrakło dla niego miejsca w samochodzie. W trakcie kontroli okazało się również, że na tylnej kanapie podróżował poszukiwany 68-latek z Katowic. Kierowca został ukarany mandatem i stracił prawo jazdy.


Na początku lutego policjanci z ruchu drogowego patrolowali aleję Wojska Polskiego w Częstochowie. Gdy chcieli wyprzedzić jadącego przed nimi volkswagena zauważyli, że przygląda im się mężczyzna siedzący w bagażniku.

Gdy zatrzymali pojazd do kontroli okazało się, że samochód nie posiada aktualnego badania technicznego, a w samochodzie podróżuje 6 osób, w tym jedna siedząca w zamkniętym na klucz bagażniku. Podczas legitymowania pasażerów, którzy nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa, okazało się, że jeden z nich jest osobą poszukiwaną do ustalenia miejsca pobytu.

38-latek, który nie narzekał na podróż w bagażniku tłumaczył policjantom, że zabrał się przy okazji i tylko w jedną stronę, bo w Częstochowie miał zamiar kupić jednoślad i wrócić na nim do Dąbrowy Górniczej.

Pobili i okradli – 4 recydywistów już w areszcie !

Policjanci z „szóstki” zatrzymali 4 mężczyzn w wieku od 22 do 42 lat, którzy w środku nocy wtargnęli do jednego z mieszkań w Częstochowie, a następnie używając przemocy i gazu pieprzowego okradli mieszkańców. Jak się okazało, to znani częstochowskiej Policji recydywiści. Decyzją sądu na 3 miesiące trafili do aresztu.


Do zdarzenia doszło w nocy z 12 na 13 lutego w dzielnicy Raków. Około godziny 2.00 43-letni mężczyzna i jego 53-letnia partnerka usłyszeli, że ktoś się dobija do ich mieszkania. Zza drzwi odezwał się znajomy męski głos, dlatego kobieta otworzyła drzwi. Jednak zamiast mężczyzny, którego się spodziewała, do mieszkania wtargnęło 3 jego kolegów. Swoją wizytę rozpoczęli od pobicia mieszkańców i obezwładnienia ich przy użyciu gazu. Następnie wynieśli z mieszkania wszystko, co wartościowe. Lokatorzy nie byli w stanie rozpoznać sprawców, ponieważ mieli oni zakryte twarze. Do akcji wkroczyli częstochowscy kryminalni, którzy już następnego dnia zatrzymali sprawców tego brutanego rozboju.

Mężczyźni usłyszeli już zarzuty. W związku z tym, że popełnili przestępstwo w warunkach recydywy, w więzieniu mogą spędzić nawet kilkanaście lat.

Nagat wytropił nietrzeźwego kierowcę

Nietrzeźwy 39-latek zaparkował swój samochód pod sklepem na terenie gminy Blachownia i poszedł na zakupy. Po zakupach ponownie wsiadł za kierownicę swojego pojazdu i uruchomił silnik. Wtedy ze sklepu wybiegł jeden z klientów, który wcześniej wyczuł od niego alkohol. Unieruchomił pojazd i wyciągnął kluczyki ze stacyjki.

Gdy na miejsce przyjechali policjanci, kierowcy już nie było. Uciekł do pobliskiego lasu.

Policjanci z Blachowni ustalili dane personalne kierowcy i pojechali do jego domu. Tam go nie zastali, a członek rodziny twierdził, że nie wrócił jeszcze z pracy. Dzielnicowi jednak nie uwierzyli i na miejsce przyjechał aspirant Tomasz Powązka ze swoim czworonożnym partnerem. Nagat bezbłędnie wskazał budynek gospodarczy, w którym ukrył się 39-letni mężczyzna. Jak się okazało, miał w organizmie prawie 4 promile alkoholu. Usłyszał już zarzuty, jednak nie przyznał się do kierowania w takim stanie.

O jego dalszym losie zdecyduje teraz sąd.


7 lat w ukryciu

Policjanci z Referatu Poszukiwań i Identyfikacji Osób zatrzymali w piątek 41-latka, który ścigany był za oszustwo i uporczywe uchylanie się od alimentacji. Mężczyzna poszukiwany był na terenie województwa śląskiego, mazowieckiego i wielkopolskiego. Przez 7 lat wielokrotnie zmieniał miejsce zamieszkania, pracy i podawał się za inną osobę.

Dzięki wnikliwej pracy częstochowskich stróżów prawa, został zatrzymany w jednym z mieszkań w Gdyni. Mężczyzna trafił już do aresztu, gdzie spędzi ponad rok.

Poszukiwany w całej Europie

Poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania 25-latek ukrywał się od 2016 roku. Ścigany był za rozbój. Przez kilka lat przebywał w Holandii. Po powrocie do Polski zmienił dotychczasowe życie. Kryminalni sprawdzali szczegółowo każdą informację, która mogłaby doprowadzić ich do miejsca pobytu mężczyzny. Przełom nastąpił pod koniec stycznia. Policjanci ustalili, że aktualnie może on przebywać w Radomiu. Ich podejrzenia potwierdziły się. Zatrzymany 25-latek trafił już do więzienia, gdzie spędzi 3 lata.

Tego samego dnia policjanci z innych jednostek garnizonu częstochowskiego zatrzymali łącznie 11 osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Jest to przykład na to, że żaden przestępca nie może czuć się bezkarnie.

Okradł WOŚP

Z 4 sklepów w Częstochowie zostały skradzione skarbonki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Mężczyzna wchodził do sklepu, zabierał puszkę z pieniędzmi i uciekał. Jak się okazało, kilka dni wcześniej łupem przestępcy padły jeszcze 2 skarbonki. Zebrany przez kryminalnych materiał dowodowy pozwolił wytypować sprawcę tych zuchwałych kradzieży. Był to dobrze znany stróżom prawa 22-latek, nie mający stałego miejsca przebywania.

Po 2 dniach młody przestępca wpadł w ręce policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej w Częstochowie. Usłyszał już zarzuty kradzieży z włamaniem. Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Grozi mu do 10 lat więzienia.


Młody rozbójnik

Młody mężczyzna w centrum miasta najpierw zastraszył 25-latka z Częstochowy, by mu oddał 1000 złotych, a gdy spotkał się z odmową, użył względem niego paralizatora i gazu pieprzowego. Następnie przemocą wyrwał obecnej tam 19-latce telefon z ręki i uciekł. Dwa dni później 25-letni mieszkaniec Częstochowy został zatrzymany przez policjantów z „czwórki”. Okazało się, że to nie pierwszy raz, gdy przemocą próbował się wzbogacić, dlatego w więzieniu może teraz spędzić nawet kilkanaście lat.

Schował się pod podłogą

Mieszkaniec Blachowni od 2 lat poszukiwany był 2 listami gończymi za uchylanie się przed alimentacją. Gdy częstochowscy stróże prawa zapukali do jego mieszkania, dosłownie zapadł się pod ziemię. Policjanci weszli do środka i przystąpili do czynności służbowych. Podczas sprawdzania pomieszczeń, ich uwagę przykuła komoda. Gdy ją przesunęli, pod wykładziną znaleźli właz, prowadzący do niewielkiego pomieszczenia piwnicznego. To właśnie tam ukrył się poszukiwany 40-latek. Mężczyzna trafił już do zakładu karnego, gdzie spędzi prawie 2 lata.

Tego samego dnia, tym razem na terenie województwa opolskiego, częstochowscy stróże prawa zatrzymali 37-latka, który od 2 lat ukrywał się poza granicami kraju. Mężczyzna za fałszerstwo trafił już do więzienia na 5 miesięcy. Ma jeszcze do odbycia karę za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Na 14 dni trafi do tymczasowego aresztu, a o jego losie zadecyduje sąd.


Narkotyki

Kryminalni z Częstochowy w ciągu zaledwie 3 dni przejęli ponad 4 tysiące działek dilerskich narkotyków i 43 sztuki tabletek extasy. Do obrotu nie trafią narkotyki o łącznej czarnorynkowej wartości prawie 30 tysięcy złotych. 4 osoby usłyszały już zarzuty. Za posiadanie narkotyków i ich uprawę grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat, natomiast za posiadanie znacznej ich ilości, można trafić do więzienia nawet na 10 lat.


Częstochowska Policja każdego dnia zatrzymuje osoby, które mają związek z przestępczością narkotykową. W ostatnim czasie, w ciągu zaledwie 3 dni funkcjonariusze z grupy do spraw zwalczania przestępczości pseudokibiców zatrzymali 5 osób, które posiadały przy sobie narkotyki. Zabezpieczyli łacznie 2,3 tys. działek dilerskich metamfetaminy, 1,5 tys. działek amfetaminy, 100 działek dilerskich marihuany, 170 działek haszyszu i 43 tabletki ecstasy. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych narkotyków to około 30 tys. zł.

24-letni mieszkaniec gminy Mykanów został zatrzymany za posiadanie marihuany i metaamfetaminy, 25-latek z Częstochowy za posiadanie znacznej ilości metamfetaminy, którą handlował, a 21-letnia mieszkanka Częstochowy oprócz posiadania narkotyków, usłyszała również zarzut ich uprawniania. 25-letni mieszkaniec powiatu kłobuckiego natomiast w miejscu zamieszkania posiadał znaczne ilości różnego rodzaju narkotyków – w tym m.in. haszysz, amfetaminę, marihuanę i tabletki ecstasy.

Za posiadanie narkotyków i ich uprawę grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat, natomiast za posiadanie znacznej ich ilości można trafić do więzienia nawet na 10 lat. Taka sama kara czeka osobę, która w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej udziela je innej osobie.

Poszukiwani listami gończymi

Policjanci z Wydziału Kryminalnego nie ustają w poszukiwaniach osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. W ubiegłym tygodniu zatrzymali 3 mężczyzn poszukiwanych listami gończymi. Wszyscy trafili już do więzienia.


Kryminalni z Częstochowy zatrzymali w ubiegłym tygodniu 3 przestępców w wieku 36-46 lat, którzy od kilku lat ukrywali się przed organami ścigania.

Policjanci zatrzymali młodszego z nich w piątek w jego miejscu zamieszkania na terenie Częstochowy. Mężczyzna od ponad 2 lat poszukiwany był 2 listami gończymi za przestępstwa narkotykowe. Najbliższe 3 lata spędzi w więzieniu.

Do kolejnego zatrzymania doszło w Blachowni. 36-latek poszukiwany był od 7 lat. Przez ten czas uporczywie uchylał się od alimentacji poza granicami kraju. Podczas zatrzymania policjanci znaleźli też przy nim narkotyki. Na 6 miesięcy trafił do aresztu.

Z kolei prawie 1,5 roku spędzi w więzieniu 46-letni mieszkaniec Częstochowy, który poszukiwany był 3 listami gończymi za kradzieże i znęcanie się nad zwierzętami.


Nielegalny hazard

Częstochowska Policja pod nadzorem prokuratora prowadzi sprawę dotyczącą nielegalnego hazardu. Policjanci weszli do dwóch salonów gier w Kłomnicach, gdzie ujawnili nielegalne automaty do gier hazardowych. Wspólnie z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej zabezpieczyli łącznie 11 urządzeń.

Za posiadanie nielegalnego sprzętu, umożliwiającego prowadzenie przestępczego procederu w lokalach gastronomicznych, handlowych i usługowych, grożą im surowe kary w wysokości nawet 100 tysięcy złotych od jednego automatu. Oprócz wysokiej grzywny, za organizowanie gier hazardowych można trafić do więzienia nawet na 3 lata.

Nieudana ucieczka

W nocy z piątku na sobotę 41-letni mieszkaniec Częstochowy włamał się do sklepu w centrum miasta, skąd ukradł alkohol i papierosy. Dostał się do niego przez okno. Nie przypuszczał, że wyjście z łupem w ten sam sposób przysporzy mu tylu problemów. Okno znajdowało się bowiem w ścianie, na dużej wysokości. Mężczyzna kilka razy wdrapywał się na paletę z napojami, ale za każdym razem z niej spadał, zostawiając za sobą potłuczone butelki. W końcu, gdy zdesperowany i poobijany włamywacz zdołał opuścić pomieszczenie sklepu, na jego drodze stanęli policjanci z Komisariatu I Policji w Częstochowie. Mundurowi od razu rozpoznali w nim włamywacza recydywistę, który z działalności przestępczej uczynił sobie stałe źródło dochodu. Decyzją sądu 41-latek na 3 miesiące trafił do aresztu. Grozi mu do 15 lat więzienia.


Dworcowi rozbójnicy

Do zdarzenia doszło na dworcu w Częstochowie. 39-letni mężczyzna czekał na pociąg, by wrócić do domu. Do odjazdu miał jeszcze 3 godziny, więc postanowił napić się piwa w towarzystwie spotkanej tam 45-letniej kobiety. Po chwili dołączył do nich jej 32-letni znajomy. Po dłuższej chwili wspólnego biesiadowania 39-latek zasnął, a gdy się obudził zauważył, że został okradziony. Poprosił swoich nowych znajomych, by oddali mu jego rzeczy, ale został uderzony w twarz.

Gdy 39-latek spał, 45-latka zadzwoniła do jego żony i zażądała od niej 200 złotych w zamian za zwrot skradzionych przedmiotów. Kobieta przyjechała na dworzec i przekazała złodziejom pieniądze, by odzyskać telefon oraz portfel męża.

Policjanci zatrzymali sprawców następnego dnia. Teraz grozi im do 8 lat więzienia.


Pożar samochodu

Policjant z częstochowskiej drogówki na co dzień dba o bezpieczeństwo na drodze. Na służbie pomaga poszkodowanym w zdarzeniach drogowych. Nie raz udowodnił, że po służbie też bez wahania niesie pomoc potrzebującym.
Tym razem sierż. sztab. Damian Biernacki na środku skrzyżowania zauważył forda, który stanął w płomieniach. Podbiegł do małżeństwa, które nim podróżowało i zaczął gasić pojazd przy użyciu swojej gaśnicy. Zaraz za nim przybiegł inny świadek zdarzenia jednak mieli do dyspozycji tylko 3 małe gaśnice samochodowe, którymi nie dali rady okiełznać rozprzestrzeniającego się ognia. Policjant zaalarmował służby, które po chwili dojechały na miejsce i ugasiły samochód.


Schwytany po 3 latach

Policjanci z wydziału kryminalnego prowadzili akurat ustalenia do innej sprawy, gdy z pobliskiej posesji wyszedł 44-letni mężczyzna. Kryminalni od razu rozpoznali w nim poszukiwanego za oszustwo, groźby karalne i jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości. Od 2,5 roku ukrywał się za zachodnią granicą, a od pół roku w kraju.

44-latek zmienił swój wygląd, miejsce zamieszkania, zwyczaje, pracował „na czarno” i nie posiadał swojego telefonu. Ale nawet to nie pomogło uniknąć mu wymierzonej przez sąd kary pozbawienia wolności. Teraz prawie rok spędzi w więzieniu.


Poszukiwany sprawca oszustwa

Komisariat III Policji prowadzi postępowanie w sprawie oszustwa. Do przestępstwa doszło 6 grudnia 2020 roku w Częstochowie. Rysopis podejrzewanego: wiek około 50 lat, wzrost około 170 cm, krępej budowy ciała. Osoby mogące pomóc w ustaleniu tożsamości sprawcy zdarzenia proszone są o kontakt z Komisariatem III Policji w Częstochowie pod numerem telefonu 47 85 815 11 lub 997.


Długi weekend w Częstochowie – podsumowanie

Od 31. grudnia 2020 roku do 4. stycznia 2021 roku na terenie miasta i powiatu częstochowskiego policjanci podjęli ponad 700 interwencji, z czego prawie 90 to były interwencje domowe. Ponadto doszło do 1 kradzieży z włamaniem, 1 kradzieży rozbójniczej i 2 rozbojów.

Na drogach miasta i powiatu doszło do 36 kolizji, nie odnotowano żadnego zdarzenia drogowego, w którym byłyby osoby ranne lub zabite.

Policjanci z Częstochowy zatrzymali 11 sprawców na gorącym uczynku przestępstwa oraz 6 osób poszukiwanych.

W ręce policjantów wpadło 8 kierowców, którzy zdecydowali się usiąść za kierownicą po spożyciu alkoholu. Wszyscy zatrzymani to mężczyźni w wieku od 23 do 45 lat. 3 z nich kierowało pojazdem mając prawie 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, a 2 miało ponad 2,5 promila. Teraz grozi im wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów oraz do 2 lat pozbawienia wolności.


Źródło : KPP Częstochowa

Zdjęcie autorstwa Donald Tong z Pexels