Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego zaprasza na wycieczkę po „Dolinie Wodącej”
do Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd.

Wiosenna aura często zaskakuje, a tegoroczny „kwiecień plecień” lubi płatać zimowe figle. Tym bardziej warto wykorzystać cieplejsze dni i wyruszyć na wycieczkę przyrodniczą, która pozwoli na chwilę relaksu i polepszenie kondycji. Serdecznie zapraszamy na wycieczkę po „Dolinie Wodącej”, znajdującej się na Wyżynie Krakowsko – Częstochowskiej w okolicy Pilicy. Właśnie o tej porze możemy podziwiać pierwsze wiosenne kwiaty i usłyszeć najwspanialszy śpiew ptaków.

Dane współrzędne trasy:
Początek i koniec: wejście na ścieżkę dydaktyczno – przyrodniczą N 50.4380 E 19.6689


W tygodniu istnieje możliwość zaparkowania i odwiedzenia pobliskiego Ośrodka Edukacyjno – Naukowego ZPKWŚ w Smoleniu N 50.439028 E 19.667583


Trasa wycieczki ma postać pętli o długości ok. 5 km, a rozpoczyna się przy wejściu na ścieżkę dydaktyczno – przyrodniczą po „Dolinie Wodącej”. W pobliżu znajduje się również Ośrodek Edukacyjno-Naukowy ZPKWŚ w Smoleniu. W tygodniu od poniedziałku do piątku w godzinach 7:15 – 15:15 można tu zostawić samochód i zacząć niesamowitą przygodę na jurajskim szlaku.


Gdy opuścimy Ośrodek, będziemy się poruszać ścieżką edukacyjną, a nawigowanie ułatwią nam znaki namalowane na drzewach, w kształcie białych rombów z przecinającym je poziomo czerwonym paskiem. Po przejściu ok 200 metrów, tuż obok okazałego klonu, ujrzymy tablicę z mapą Doliny Wodącej.


Już na początku ścieżki możemy zobaczyć najbardziej charakterystyczne formy, występujące na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej (często nazywanej Jurą), czyli ostańce wapiennie i jaskinie. Naszym pierwszym przystankiem będzie „Park Jurajski”, brzmi jak słynny filmowy Jurassic Park, ale niestety dinozaurów tu nie spotkamy, lecz tylko ostańce skalne, które powstały w okresie geologicznym o nazwie Jura. Widzimy tu dwa olbrzymie ostańce wapienne pośród lasu mieszanego, a dodatkowo tuż obok nich występuje niewielki fragment buczyny, czyli lasu, gdzie głównym gatunkiem jest buk. Po prawej stronie zobaczymy skałę o nazwie Salceson, a po lewej Szczurek. Wspinacze na tych skałach wytyczyli szereg dróg wspinaczkowych, które mają swoje własne niepowtarzalne nazwy np. „Salcefix”, „Flaczki”, „Oddech Szczura”, „Bezwarunkowa Deratyzacja”. Ściany skał są strome, porośnięte mchami, porostami, paprociami czy bluszczem pospolitym. U podnóża skał można spotkać czworolist pospolity, wilczomlecz, pokrzywę.


Kolejną atrakcją będzie duże schronisko w Górze Smoleń, przypominjące tunel. Prowadzą do niego schody z barierką. W miejscu tym możemy poczuć się niczym w jaskini, a formy te powstały dzięki rozpuszczaniu wapienia przez przepływającą niegdyś tędy wodę (zjawiska krasowe). Jaskinie kiedyś były zamieszkiwane przez duże ssaki (np. niedźwiedzie), przez przedstawicieli rodzaju Homo (np. neandertalczyków), a obecnie możemy w nich spotkać rzadkie pająki i nietoperze. Te ostatnie lubią spędzać swój sen zimowy właśnie w okolicznych jaskiniach (hibernacja). W ciągu roku, najlepiej je obserwować podczas późno wieczornych lub nocnych spacerów. Doskonałe rezultaty dają obserwacje nietoperzy prowadzone nocą w pobliżu latarni, których światło przyciąga ćmy i inne owady, będące pokarmem nietoperzy. Warto podczas takich obserwacji pamiętać, że nietoperze posługują się podczas namierzania zdobyczy echolokacją, polegającą na odbiorze odbitych od przeszkody (w tym wypadku owada), a wcześniej wysłanych dźwięków o wysokiej częstotliwości (ultradźwięków).


Idąc dalej po schodkach, miniemy po prawej stronie kolejną skałą o przedziwnej nazwie Kalafior i dojdziemy do skał, które porastają rzadkie paprocie – języcznik zwyczajny i zanokcica skalna. Ta pierwsza jest, na pierwszy rzut oka, niepodobna do innych paproci, gdyż jej liście są niepodzielone, podobne właśnie do języków, lśniąco zielone i zimotrwałe. Należy nadmienić, że jest to roślina objęta ścisłą ochroną gatunkową i nie możemy powodować żadnych zniszczeń w miejscu, gdzie ona rośnie!


Podążając dalej, możemy odnaleźć kolisty zbiornik wodny o średnicy ok 4 m, a mijając go, zejdziemy w głąb cienistego i wilgotnego, a także wyjątkowego malowniczego jaru. Możemy ujrzeć tu babrzysko, czyli miejsce gdzie dziki urządzają sobie kąpiele błotne w celu oczyszczenia swojego ciała z niepożądanych pasożytów.

Dziedziniec Zamek Pilcza w Smoleniu. Fot. M. Rams


Na koniec wycieczki warto zajrzeć do rezerwatu Smoleń, gdzie górują pozostałości po średniowiecznym zamku Pilcza. Pamiętajmy jednak, że na terenie rezerwatu należy poruszać się po wyznaczonych trasach przewidzianych do ruchu pieszego. Zamek Pilcza został zbudowany ponad 700 lat temu, a od prawie 400 lat zaczął popadać w ruinę. Obecnie możemy bezpiecznie go zwiedzać, a nawet wdrapać się po krętych drogach na samą górę strzelistej baszty, z której roztacza się piękna panorama na całą okolicę. Przez pewien czas zamkiem zarządzała Elżbieta, która była III żoną Władysława Jagiełły (to ten słynny król, który pokonał zakon krzyżacki pod Grunwaldem). Istnieje legenda o studni, która znajduje się na podzamczu zachodnim, wg której tak głęboką studnię (ok 100 m głębokości) wykopali jeńcy tatarscy pod pilną strażą zamkową.


Źródło: Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego

Zdjęcia : Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego